1 stycznia 2020

GÓRSKIE PODSUMOWANIE ROKU 2019



Jako, że wczoraj pożegnaliśmy rok 2019 na blogu przyszła pora na podsumowanie. Właściwie to tego posta miałam zamiar opublikować już wczoraj, ale przygotowanie domowej imprezy sylwestrowej pochłonęło więcej czasu niż się spodziewałam, a wieczorem wolałam się bawić nić siedzieć przed komputerem. Za to do podsumowania zabrałam się w noworoczny poranek.

23 grudnia 2019

POSZUKIWACZE ZAGINIONEGO SZLAKU CZYLI WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ NA SZYNDZIELNIĘ



Tegoroczny październik przyniósł ze sobą piękną złotą jesień, a ciepłych słonecznych dni było więcej niż we wrześniu. W tym roku jakoś mamy jednak pecha w organizacji jesiennego wypadu w Tatry. Remont u teściów skutecznie uniemożliwia nam podrzucenie tam dzieci, a innych opcji na baby sitting nie mamy. Ponieważ jednak wrześniowa wycieczka w Beskidy okazała się całkiem udana decydujemy się nadal zwiedzać tamtejsze rejony. Tym razem po przewertowaniu blogów i mapy wybór pada na klasyk - Szyndzielnię i Klimczok.

24 listopada 2019

JAK SIĘ NIE MA CO SIĘ LUBI, CZYLI JAK TO SIĘ STAŁO, ŻE POJECHALIŚMY W BESKIDY


Ledwo wróciliśmy z sierpniowych wakacji w Tatrach, ledwo ogarnęliśmy kwestie organizacyjne związane z rozpoczęciem roku w przedszkolu, a już zaczęło nas nosić na kolejny wypad w góry. W najbliższy weekend zapowiada się piękna pogoda. Kombinujemy nad Tatrami, ale nie mamy z kim zostawić dzieci. Możemy zabrać je ze sobą, ale wtedy Zakopane to za daleko, są jeszcze za mali na takie wyrypy. Zaczynam niezobowiązująco przeglądać relacje i propozycje wycieczek w Beskid Śląski. Tam mamy blisko - pociągiem z Katowic 1-2 godziny w zależności od miejscowości, którą wybierzemy. 

14 listopada 2019

RODZINNE LATO 2019 CZ. 8. - DOLINA BIAŁEJ WODY NA POŻEGNANIE


Przed nami ostatnia wycieczka. Wyjeżdżamy dopiero jutro po południu, ale trzeba się jeszcze spakować, zrobić zakupy i dotrzeć wcześniej na dworzec, więc nie wystarczy nam już czasu nawet na górski spacer. Chcemy wykorzystać dzisiejszy dzień do maksimum. Jeszcze nie wiemy, że już przed południem przyjdzie nam zwiewać przed nadciągającą burzą i, że była to na ten odwrót najwyższa pora... 

8 listopada 2019

RODZINNE LATO 2019 CZ. 7. - HALA GĄSIENICOWA, CZARNY STAW I UCIECZKA PRZED BURZĄ


Do tej wycieczki przymierzaliśmy się już od kilku dni. Na Hali Gąsienicowej byliśmy już z dziećmi kilkukrotnie, a ostatnim razem była tylko przystankiem w drodze na Kasprowy. Teraz jednak niepokoją nas prognozy, które nie chcą się zmienić - codziennie wieszczą słoneczną pogodę mniej więcej do południa, a potem możliwość wystąpienia burz. Decydujemy się spróbować w środę, jeśli wyjdziemy odpowiednio wcześnie może uda nam się obrócić w obie strony przed burzą. Na Hali jest też schronisko, więc w razie załamania pogody możemy się tam schować, burza nie będzie przecież trwać do wieczora bez przerwy. No i mamy zasadę, jeśli zacznie się psuć, to robimy odwrót, niezależnie od tego jak blisko celu (którym dziś jest Czarny Staw) będziemy.