17 stycznia 2018

PROPOZYCJE TRAS DO POKONANIA Z WÓZKIEM DZIECIĘCYM



Bardzo często na grupach o tematyce górskiej rodzice zadają pytania gdzie w Tatrach można pójść z wózkiem dziecięcym. Czy z niemowlakiem, który jest za mały na nosidełko można poruszać się tylko po mieście?




Także z wózkiem dziecięcym, przy odrobinie chęci i wysiłku, można wybrać się na całkiem ładną wycieczkę, a jeżeli weźmiemy pod uwagę także słowacką część Tatr, powstaje całkiem spore pole do popisu.

UWAGA! Wszystkie polecane przeze mnie trasy dotyczą warunków letnich! 



Tatry Polskie:



Morskie Oko. Chyba nie trzeba pisać dlaczego jest na pierwszym miejscu. Trasę rozpoczynamy w Palenicy Białczańskiej, gdzie dojedziemy busem z Zakopanego. Można również przyjechać własnym samochodem, ale w sezonie trzeba wyjechać wcześnie rano, bo parking bardzo szybko się zapełnia. Wygodna, asfaltowa droga, znakowanym na czerwono szlakiem, prowadzi aż pod samo schronisko. Nadaje się nie tylko dla wózka dziecięcego, ale również dla osób niepełnosprawnych. Jadąc z wózkiem omijamy skróty przez las, idziemy cały czas asfaltem.



Polana Włosienica - stąd jeszcze pół godziny do schroniska



Spokojnym, ale równym tempem droga zajmie około 2,5 godziny (oczywiście czas ten może się znacznie wydłużyć, jeśli będziemy często odpoczywać, albo idziemy z dzieckiem, które nie jedzie w wózku). Sama trasa nie jest może zbyt atrakcyjna, od czasu do czasu odsłaniają się widoki. Ale otoczenie stawu jest bardzo piękne, nie znam nikogo, komu by się nie spodobało nad słynnym Morskim Okiem. Jednakże w sezonie polecam wybrać się tam wczesnym rankiem, ze względu na tłumy turystów.

Otoczenie Morskiego Oka - najsłynniejszy widok w całych Tatrach



Dolina Kościeliska. Jedna z najpopularniejszych dolin tatrzańskich, którą latem wędrują tłumy niewiele mniejsze niż nad Morskie Oko. Zielony szlak rozpoczyna się w Kirach, dokąd dojedziemy busem z Zakopanego lub własnym samochodem. Do Polany Pisanej, gdzie dojeżdżają również bryczki konne, bez problemu dojedziemy praktycznie każdym wózkiem dziecięcym, trasa wg. mapy zajmuje ok. godziny.


Znaczna część szlaku biegnie wzdłuż potoku




Do schroniska na Hali Ornak (ok. 40 minut z Polany Pisanej) będzie już trochę trudniej, ale jeśli wózek ma duże pompowane koła powinno się udać.




Widok z okolic Polany Pisanej




Dolina Chochołowska. Najdłuższa dolina po polskiej stronie Tatr. Zielony szlak rozpoczyna się na Siwej Polanie, dokąd dojedziemy busem z Zakopanego lub własnym samochodem. Pierwsza część trasy do Polany Huciska (ok. 1 godzina drogi) wiedzie asfaltem, więc spokojnie pokonamy ją z każdym wózkiem. Stamtąd do schroniska na Polanie Chochołowskiej czeka nas jeszcze godzina łatwej, ale miejscami kamienistej drogi lekko pod górę. Wózek na dużych pompowanych kołach powinien dać radę, ale możliwe, że chwilami trzeba będzie go nieść.




Polana Chochołowska wczesną wiosną, w czasie krokusowego szaleństwa



Warto dotrzeć z dziećmi aż do schroniska, na polanie często można spotkać owieczki, pieski i krówki, a to zawsze stanowi atrakcję.


Szałasy na Polanie Chochołowskiej



Dolina Strążyska. Jedna z dolin reglowych prowadząca do podnóży Giewontu. Na trasie widuje się wózki dziecięce, jednak szlak wiedzie pod górę po kamieniach i prowadzenie tam wózka nie jest zbyt wygodne, trzeba go fragmentami nieść. Ale jeśli ktoś jest zdesperowany to pokonanie tej trasy z wózkiem jest możliwe.


Szlak w Dolinie Strążyskiej



Czerwony szlak w niespełna godzinę wyprowadzi nas na polanę. Znajduje się tam mały bufet, gdzie można napić się herbaty, kawy, zjeść szarlotkę, albo jakieś danie barowe. Z polany mamy piękny widok na Giewont, który wydaje się bardzo bliski.


Polana Strążyska z widokiem na Giewont




Dolina Małej Łąki. Kolejna dolina reglowa, której pokonanie z wózkiem powinno być nieco łatwiejsze niż w przypadku Doliny Strążyskiej. Szlak został niedawno wysypany drobnymi kamyczkami, przez co nawierzchnia jest równiejsza.




Ścieżka w Dolinie Małej Łąki




Pod koniec szlak pnie się bardziej pod górę, ale jeśli wózek ma solidne koła to przy odrobinie wysiłku dojedziemy aż do Wielkiej Polany Małołąckiej (od Gronika żółtym szlakiem ok. 50 minut), skąd rozpościera się piękny widok na Giewont (z tej perspektywy wygląda zupełnie inaczej) i okoliczne turnie.




Wielka Polana Małołącka




Rusinowa Polana. Nie jest to typowo wózkowa trasa, ale warto uczynić wysiłek i się tam wybrać, dla pięknych widoków i przepysznych, cieplutkich oscypków. Z wózkiem mamy dwie opcje dojścia. Pierwsza to niebieski szlak z Zazadniej, do Sanktuarium na Wiktorówkach wózek na solidnych kołach dojedzie przy niewielkim wysiłku, natomiast ostatnie 10 minut do polany to schody, dość strome, więc wózek trzeba nieść. Ale da się - widziałam tam rodzinę z wózkiem.




Schody od Sanktuarium na Wiktorówkach




Druga to zielony szlak z Wierch Porońca - łagodniejszy i bardziej atrakcyjny widokowo. Po drodze jest trochę kamieni, znowu wskazane duże koła, ale nie powinno być gorzej niż np. w Dolinie Chochołowskiej.
Edit: Szlak na Rusinową Polanę z Wierch Porońca jest świeżo po remoncie - nawierzchnia została wyrównana, z pewnością będzie teraz dużo łatwiej przejechać tam z wózkiem.




Szlak na Rusinową Polanę z Wierchporońca




Zarówno do Zazadniej, jak i do Wierch Porońca dojedziemy busami z Zakopanego kierującymi się na Morskie Oko. Można również wybrać własny samochód, ale miejsc parkingowych jest niewiele.




Fragment panoramy z Rusinowej Polany - m.in. Rysy i Wysoka



Hala Gąsienicowa. Trudna do zdobycia z wózkiem, jedyna opcja to droga dojazdowa do schroniska, czyli czarny szlak z Brzezin. Dość monotonna, kamienista ścieżka przez las w ok. 2,5 godziny wyprowadza nas do schroniska Murowaniec.


Fragment szlaku z Brzezin na Halę Gąsienicową



Wiem, że są osoby, które wchodziły tam z wózkiem, ja nie próbowałam i trudno mi sobie to wyobrazić... W sierpniu tego roku miałam okazję zjeżdżać tam samochodem, synek rozbił głowę o kamień podczas zejścia i dyżurny ratownik odwiózł nas jeepem do Brzezin, w samochodzie okropnie trzęsło, pomimo, że to terenówka, więc wózkiem tym bardziej musi być ciężko. Ale dla zdesperowanych, opcja jest.


Otoczenie Hali Gąsienicowej



Polana Kalatówki. Osobiście wjechałam tam z wózkiem, ale pustym, był tylko na wszelki wypadek. Było ciężko, ale mieliśmy lekką spacerówkę na małych kółkach, przypuszczam, że na pompowanych kołach byłoby lepiej. Z Kuźnic do schroniska na Polanie Kalatówki idziemy ok. 35 minut niebieskim szlakiem, pod górę i po kamieniach.


Szeroka kamienista ścieżka na Polanę Kalatówki




Nie jest to najlepszy pomysł na wózek, ale można próbować. Do Kuźnic dojedziemy busem z Zakopanego. Własny samochód można zostawić przy Rondzie Św. Jana Pawła II i przejść resztę spacerkiem.




Polana Kalatówki - widok na Kasprowy Wierch



Tatry Słowackie - tu tras typowo wózkowych (asfaltem lub utwardzoną ścieżką) jest znacznie więcej, ale opiszę tylko te, gdzie byłam:



Polana Biała Woda. Urokliwa polana z pięknym widokiem na potężne Tatry Wysokie, osiągalna niezwykle łatwo. Z Łysej Polany idziemy niebieskim szlakiem utwardzoną drogą ok. godziny. Szlak jest dostosowany również dla osób niepełnosprawnych.




Szeroka, utwardzona droga na Polanę Biała Woda


Na polanie są wiaty z ławeczkami. Do Łysej Polany dojedziemy z Zakopanego każdym busem kierującym się nad Morskie Oko lub własnym samochodem.


Panorama z Polany Biała Woda - Młynarz, Rysy i Wysoka




Polana pod Muraniem (inaczej Gałajdowa Polana). Kolejna polana łatwa do osiągnięcia, a z zapierającymi dech widokami. Ruszamy z Tatrzańskiej Jaworzyny szlakiem niebieskim, asfaltową drogą i po ok. 40 minutach dochodzimy do rozejścia się szlaków.




Asfaltowa droga z Tatrzańskiej Jaworzyny




Zielony biegnie Doliną Jaworową aż na Lodową Przełęcz, a my idziemy niebieskim w lewo, przechodzimy przez mostek i po kilkunastu metrach jesteśmy na polanie. Mamy do dyspozycji wiaty i ławeczki, można też obejrzeć ekspozycję geologiczną. Trasa przystosowana jest również dla osób niepełnosprawnych. Kolejny fragment niebieskiego szlaku, aż do polanki z drewnianymi niedźwiadkami moim zdaniem również jest do przejścia z wózkiem dziecięcym, o dużych, pompowanych kołach.
Edit: Uwaga! Obecnie Wszystkie szlaki w Dolinie Jaworowej oraz Dolinie Zadnich Koperszadów są zamknięte do odwołania z powodu zniszczeń po lipcowych ulewach!




Polana pod Muraniem z widokiem m.n. na Lodowy Szczyt


Jeśli znacie jakieś inne trasy do przejścia z wózkiem dziecięcym, podzielcie się w komentarzach, wiem, że u naszych sąsiadów na pewno jest jeszcze kilka, ale ja swoją przygodę ze słowacką częścią Tatr dopiero zaczynam.
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz